poniedziałek, 29 lipca 2013

Były kochanek Mariny: "Chodzi jej TYLKO O SEKS!"





Marina Łuczenko nie ukrywa, że na razie najważniejsza jest dla niej kariera i zarabianie pieniędzy, więc "nie ma głowy do stałych związków". To jednak najwyraźniej nie zniechęca Wojciecha Szczęsnego, który od kilku tygodni wytrwale o nią zabiega. 23-letni piłkarz Arsenalu Londyn towarzyszył piosenkarce podczas tegorocznego Open'era i nie zraża się tym, że Marina jednocześnie spotyka się z innymi mężczyznami.Zdaniem jednego z jej byłych chłopaków, Szczęsny powinien naprawdę dobrze przemyśleć swoją sytuację, gdyż Łuczenko ma zwyczaj traktować związki raczej luźno. Sugeruje przy okazji, że...Mrozu jest gejem.

Byłem kochankiem Mariny - wyznaje w rozmowie z tygodnikiem Twoje Imperium szef firmy producenckiej Celebration Productions, Patryk BorowiakZanim jeszcze zaczęła cokolwiek znaczyć w show biznesie, a jej oficjalnym chłopakiem stał się Łukasz Mróz znany jako Mrozu. Jak wieść niesie, niekoniecznie interesuje się on płcią przeciwną, więc Marina dyskretnie spotykała się z tymi, którzy mogli jej dać to, czego nie mógł Mrozu. Ja byłem w niej autentycznie zakochany, ale okazało się później, że chodziło jej tylko o seks.

Borowiak na razie opisał ich związek tylko w swoim trzymanym w szufladzie dzienniku, ale nie wyklucza w przyszłości jego publikacji. Jak można się domyślać, fragmentów o Marinie jest tam znacznie więcej. Zdaniem jej byłego kochanka, Łuczenko wykorzystuje Szczęsnego do promocji swojej osoby. Dzięki tej znajomości znów jest o niej głośno, mimo że ostatnio nie nagrała żadnej piosenki.

Życzymy w takim razie dalszych sukcesów. I bardziej dyskretnych kochanków








1 komentarz:

  1. Dr Аgbazara-świetny człowiek, ten lekarz pomoże mi odzyskać mojego kochanka Jenny Williams, który zerwał ze mną 2 lata temu z jego potężnym zaklęciem, i dzisiaj wróciła do mnie, więc jeśli potrzebujesz pomocy, skontaktuj się z nim przez e-mail: ( agbazara@gmail.com ) lub zadzwoń / WhatsApp ( +2348104102662 ). I rozwiąż swój problem jak ja.

    OdpowiedzUsuń